to miasto jest strasznie dziwne. to miasto nie jest podobne do żadnego z innych miast. przytłacza, obezwładnia, dołuje, ogarnia ze wszystkich stron. to miasto jest wszędzie, w sklepowych półkach, nazwach ulic, magicznych i kultowych knajpach, kościołach, kiblach, dworcach. we wszystkim pobrzmiewa "Kraków, Kraków", UJ, tradycja, magiczne i kultowe miasto, Jama Michalika i Kazimierz Wielki. to przytłacza, dusi, powoduje, że człowiek czuje się tu strasznie dziwnie.
strasznie trudno się określić, znaleźć własne miejsce. ciągle jeszcze chce się być tym, kim wcześniej. wieczorami siedzimy i wspominamy Żeroma. po kolei wszystkich ludzi. ja wracam do dobrych, starych nagrań. brakuje mi tak strasznie niektórych, chociaż wiem że się już z nimi nie będę spotykać, bo to mało możliwe, jak się studiuje na dwóch różnych końcach Polski. to wszystko jest na razie takie nieokreślone, płynne... bardzo dziwnie mi z tym. a życie studenckie jakoś mnie nie ciągnie, bo nie ma ludzi. już i jeszcze ich nie ma.
tak bardzo chciałabym móc opisać to miasto, dać jego wiarygodny obraz, sprawić, by żyło. i nie umiem. nie wiem, czy będę jeszcze kiedyś umiała. coraz dalej odchodzę od dawnych przyzwyczajeń. to miejsce trochę tak na mnie działa, Mekka studentów i niespełnionych artystów.
chciałabym jeszcze raz przeżyć ostatni rok. i zatrzymać się, nie przeć do przodu tak jak teraz. zostać w dobrze znanych miejscach, z dobrze znanymi ludźmi. wrócić do momentu, kiedy byliśmy jeszcze wszyscy razem i pozostać w takiej próżni, nie mając żadnych pragnień i planów.
* * *
jesień to powracająca cyklicznie choroba, znienawidzona, ale taka, wobec której jesteśmy bezsilni. pewien rodzaj zamroczenia, oślepienia i pewien stan duszy, z którego żadnym sposobem nie da się uwolnić. wszystko zaczyna wyglądać inaczej, gorzej. zanurzamy się w to mimowolnie i zupełnie nieświadomie. choruję sobie na jesień.






--
Let me take You down
cause I'm going to
Strawberry fields
Forever
Piszesz bardzo dobre wiersze jestem od wrażeniem.
--
For H.
thanks for a comment
Previous PageNext Page